|
Bardzo lubię udawać słodką idiotkę. Świetna zabawa, kapitalnie ułatwiająca
życie. Nawet "na 46-letnią słodką idiotkę" udaje się wiele rzeczy załatwić :-) Przy
naprawach samochodu, w urzędach rozmaitych itp.
Co potwierdza moje życiowe doświadczenie, że faceci boją się kobiet mądrych i
niezależnych, a jeszcze bardziej boją się, jeśli nagle słodka idiotka okazuje się być
taką właśnie kobietą.
Nie lubiÄ™ niezdecydowanych, narzekajÄ…cych. Nie lubiÄ™ pruderii, dopuszczam
niekiedy hipokryzję. Bo niekiedy cel uświęca środki. Nie lubię ponuraków,
pesymistów, agresji, lizusostwa i kobiecej niesolidarności. Nie lubię gier
komputerowych, sera białego w każdej postaci - fuj, większości polskich seriali
filmowych. Nie cierpię zabiegów w gabinecie kosmetycznym. Nuda, w dodatku mnie
jakoÅ› nie pomagajÄ….
Boję się zjawisk fizycznych (prąd stały, zmienny itp.). Fizyki jakoś nie bardzo chciało
mi się uczyć albo kiepsko mnie uczono. Pojęłam tylko, o co chodzi z równią pochyłą i
dźwignią.
Lubię mnóstwo rzeczy. Lubię ludzi otwartych, prostolinijnych, taktownych.
Lubię koty i wszelkie zwierzątka futerkowe (bez podtekstów!). Podziwiam ludzi, którym
mimo wieku i rozmaitych doświadczeń wciąż "się chce" (żyć, poznawać, próbować -
podtekstów tutaj również nie ma!!!)
Gdybym miała utożsamić się z jakimś zwierzakiem, to z wiewiórką.
Zapobiegliwa, bystra, czujna, zwinna, ciągle w ruchu, malutka, no i śliczna :-)
Jako tzw. eteryczna blondynka lubię jeść dużo i smacznie ( mięso, makarony, pizza)
nie żywię się motylkami i nie piję rosy. Owszem, najchętniej słodkie włoskie wermuty.
Kocham trzech facetów w moim życiu: mojego syna, mojego ojca, jednego Piotrka.
Tego ostatniego miłością kobiety dojrzałej, niespokojną i burzliwą. (Oj tam, w życiu
nie dojrzeję, to tylko moje ciało poddaje się zjawisku grawitacji)
Jednym słowem: nieprzeciętna czterdziestolatka.
Jedna z ponad dwóch milionów w
Polsce.
|
|